Odwiedziło mnie już 3928 gości

2 lutego 2016, godzina 16.42...

cztery lata? serio? nic a nic mądrzejszy nie jestem i wzrok mam wciąż tak samo maślany... tylko znudziło mi się zjadanie wyposażenia domu, Pańcia chyba odetchnęła z ulgą. dla odmiany specjalizuję się w zjadaniu zabawek ;)
mam za sobą kolejne zawody, tym razem tropieniowe - "sarna na śladzie" - tak o mnie mówią.

2 lutego 2015, godzina 16.42...

minął kolejny rok. nudny. o ile można nudzić się z dobermanem ;) zadebiutowałem w psim sporcie (haha) w lipcu 2014 pokazałem co potrafię (oraz to, czego nie potrafię) na zawodach Obedience. dostałem puchar i nagrody - będzie co zjadać. poza tym to nudy... trenuję, trenuję, trenuję...

2 lutego 2014, godzina 16.42...

skończyłem dwa lata!
wciąż brykam i rozrabiam... Pańcia czasem ma mnie dość i mówi, że jestem brzydki, głupi i wredny... ale ja wiem, że mnie uwielbia mimo to :))) trenuję, bardzo polubiłem ślady, gryzę też całkiem, całkiem tylko nie lubię oddawać rękawa.
może pojadę na jakąś wystawę?

2 lutego 2013, godzina 16.42...

skończyłem ROK!
jestem chudy, zwinny, skoczny i ciut szalony ;) straciłem kanapę i nie mam na czym się wylegiwać po treningach, spacerach i demolowaniu otoczenia... zdjęcia też nie mam, nikt nie chce mnie fotografować :(((
WOW! w grudniu dostałem zdjęcia z marca :)))

2 listopada 2012, godzina 16.42...

9 miesięcy, poważny wiek! pokazałem się na wystawie w klasie szczeniąt i okazało się, że jestem zbyt subtelny, znaczy suczy ;)
nadal zmieniam wystrój wnętrz, lubię wgryzać się w ścianę! zjadłem pierwszą w życiu poważną kość, mniam. wreszcie trochę częściej gryzę pozoranta, lubię węszyć i kombinować "czego chce Pańcia". aaa i nauczyłem się nowej rzeczy - gonić zwierzynę... cóż, wiek zobowiązuje, prawda?

2 sierpnia 2012, godzina 16.42...

skończyłem pół roku. mam za sobą debiut wystawowy w klasie BABY, zmianę wystroju mieszkania Pańci, zatrucie preparatem na kleszcze, skok z wysokości półtora metra, zjedzoną ładowarkę z telefonu, zjedzoną książeczkę zdrowia (swoją oczywiście) i parę innych "drobiazgów" ;)
ale wciąż żyję!

2 kwietnia 2012, godzina 5.58...

przybyłem do domu :) podróż była bardzo dłuuuga a ja byłem bardzo grzeczny, teraz mogę nadrobić te kilka godzin i pokazać, że jednak jestem dobermanem!
a tak wyglądam po dwóch dniach od przyjazdu!

2 lutego 2012, godzina 16.42...

urodziłem się! przyszedłem na świat w podgórskiej (a może już górskiej?) okolicy w miejscowości Renquishausen. podobno moja Pańcia od początku wiedziała, że ja to JA!